niedziela, 27 kwietnia 2014

17/52


niedziela, 6 kwietnia 2014

14/52

Zdjęcie na dziś. 
Spacerowe.


"pani wiosna"








tik tak

TIK-TAKowe szaleństwo. 
Anastazja ma prawdziwego bzika na punkcie zegarków. Wypatrzy je wszędzie. Upominek od babci I. w postaci zegara z ukrytymi obrazkami okazał się strzałem w dziesiątkę. Po prostu go uwielbiamy a w szczególności ukryty pod "1" TAKO (czyt. traktor) oraz JIBI (czyt. ryby) pod "9".




 Do tego kilka razy dziennie słuchamy PANa TIK TAKa.



Pozdrawiam
G.



poniedziałek, 31 marca 2014

"wyprawka" dla lalki c.d.

Na początku był wózek.
Później powstała poduszeczka i kocyk.
A lalka??
Już jest. Dostaliśmy ją w spadku od siostry Hanny i jest naga, więc na razie jej nie pokażemy ;)


Na razie zachwycamy się kocykiem i podusią od SottileSecret




niedziela, 30 marca 2014

czwartek, 27 marca 2014

A oto mój "Kudłaczek"

Obiecywałam sobie i innym, że w końcu coś napiszę, że wstawię jakieś zdjęcie. Przepraszam nie dotrzymałam słowa. Ale jestem. 
A oto mój "Kudłaczek"








sobota, 16 listopada 2013

mniami

Jeśli chodzi o Anastazję problemów z jedzeniem nie miałyśmy nigdy. Zawsze wzorowo "wcina" wszystko co się jej przygotuje. Ostatnio uczymy się coraz większej samodzielności dlatego też obowiązkiem było zaopatrzenie się w bezpieczne naczynka. Osobiście oczarowana jestem marką OMM design, która dodaje codziennym czynnościom estetycznej przyjemności. Przy wyborze talerzyka był wielki kłopot, bo nie mogłam się zdecydować - wszystkie są świetne. Padło na zajączka i jest nasz :)





talerzyk OMM designe kupiony TU

piątek, 15 listopada 2013

matka tworzy :)

Matka zainspirowana "trójkątami" wzięła się do roboty. 


Buszując w internecie szukając pomysłów "zrób to sam" natknęłam się na ciekawy blog, w którym mamajagody pokazuje jak zrobić stempelki. Tak więc mając pod ręką wszystko co jest potrzebne zaczęłam działać.



poniedziałek, 28 października 2013

sobota, 26 października 2013

Kurka śpiewa... KO KO KO KO KOOOOO :)

Tych książek przedstawiać nie trzeba. Zna je prawie każda mama i dziecko. "Różnimisie" i "Robimisie" Agaty Królak bo o nich mowa widywano już na wielu blogach prowadzonych przez mamy. Bo jak tu o nich nie wspomnieć jak są takie fantastyczne. Mało słów a wiele treści. 
Planowaliśmy kupno książeczek od dawna ale "kopniakiem" był prezent od Cioci, która podarowała Anastazji "Różnimisie". Tak też do biblioteczki A. trafiła druga książeczka z tej serii.

 
Jednak miłością mamy i mam nadzieję, że Anastazji zostały książki Evy Susso i Benjamina Chauda "Babo chce" i "Binta tańczy".


Kiedy szukałam w internecie recenzji na temat tych książek wpadła mi w oczy ilustracja śpiewającej kurki dzięki, której uśmiałam się niesamowicie. Ponieważ Anastazja perfekcyjnie naśladuje kurkę i skojarzenie miałam właśnie z nią, uznałam, że jej również spodoba się ta kurka tak samo jak mamie :)